Wsparcie w trudnych chwilach

Czy zdarzyło Ci się kiedyś myśleć o własnej śmierci? A może znalazłeś/łaś się w miejscu strachu, lęku i niepewności, co przyniesie kolejny dzień? Nie zawsze jest nam do śmiechu, nie zawsze jesteśmy wszystkiego pewni. Są dni, gdy nie czujemy się supermocni.

Ja ostatnio miałem takie dni. Dawno nie pisałem, bo miałem powody. Prawda jest taka, że walczyłem z przyjaciółmi i lekarzami o moje zdrowie. Walka dalej trwa, ale czuję się o wiele mocniejszy i wiem, komu ufam najbardziej – Bogu. Nie chcę Cię tu zasypywać szczegółami, to chyba nie najlepsze miejsce do tego, ale mam ochotę opowiedzieć Ci o wsparciu, którego doświadczyłem.

Łatwo się pisze o życiu pełnym kolorów i sukcesów. Dużo trudniej jest przyznać się do słabości i chwil zwątpienia.

Jola ostatnio udowodniła mi, jak bardzo mnie kocha. Byłem w szpitalu na ważnej operacji i po wszystkim cały czas się o mnie troszczyła. Podawała mi wodę, karmiła, pielęgnowała i przede wszystkim okazywała mi życzliwość i miłość. Moje słowa nie są w stanie oddać tego, co przeżywałem, ale udało się. Jestem w domu i wracam do zdrowia.

Wsparcie także okazywali mi przyjaciele: przez modlitwę, rozmowy, odwiedziny i zwykłe smsy. Nie wiem jakby było bez nich.

Przyjaźń

Tak, przyjaźń jest ważna. Czy masz kogoś takiego, komu możesz powiedzieć o wszystkim, opowiedzieć o swoich problemach, słabościach i porażkach? Warto otaczać się takimi osobami, warto inwestować najlepsze lata życia w takie relacje, to procentuje w trudnych chwilach. Życie w „realu” to prawdziwa walka.

Znasz to przyłowie: „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”? Może nie masz ostatnio potrzeby tego sprawdzać, ale powiem Ci, że z dużym prawdopodobieństwem te chwile przyjdą na Ciebie i co wtedy? Wtedy będzie pewnie ciężko, ale prawdziwi przyjaciele pomogą. Poświęcą swój czas, pieniądze i to, co mają najcenniejszego, by Ci pomóc. Życzę Ci takich relacji.

Przemijanie

Wszystko w naszym życiu tak na prawdę jest chwilowe. Czy to młodość, czy praca, czy małżeństwo… wszystko się skończy. Ja chcę chwytać dzień, chcę budzić się kolejnego ranka i dziękować Bogu za życie i możliwości, które mi daje. Nie chcę narzekać, to mi nie pomaga. Nie wiem ile mi zostało czasu, ale powiem Ci, że cieszę się teraz każdą chwilą!

A jak jest u Ciebie? Martwisz się czymś wielkim, co przed Tobą? Daj znać, co słychać. Chcę częściej znów pisać. Mam kilka pomysłów, a tymczasem do usłyszenia 🙂

9 comments add yours

  1. Cześć Darku, fajnie, że jesteś! Buduje mnie Twoja wiara. Pozdrowienia dla Joli. Jesteście niesamowitą zachętą dla nas. Bo MIŁOŚĆ najbardziej widoczna jest w trudnym czasie, a nie kiedy jest nam fajnie, lekko i przyjemnie. Błogosławimy Wam i cieszymy się, że dalej będziecie pisać 🙂 Ewa&Tomek

  2. Wiem o czym piszesz, też miałem kiedyś podobny czas niepewności… Zdrowie jest pożądane przez każdego ale jeszcze bardziej pokój i wsparcie w takim czasie. Życzę wszystkiego dobrego 😉

  3. Jolu i Darku,
    Ogromnie się cieszę, że Was znam i mogę czytać te wspaniałe zachęty. Za każdym razem przychodzi mi pomysł na to, jak przełożyć je na moje małżeństwo.
    Niech Wasza miłość rozkwita, jak roślina, która potrzebuje okresu, zimy, mrozów i spoczynku, aby wiosną wypuścić nowe mocne i zdrowe pędy.😊

  4. Przyjaciele są po to, byśmy nie stali się egoistami i nie myśleli, że nasze problemy są największe.
    Darku, masz moje wsparcie.

  5. Cieszę się że znów coś napisałeś:) To świetna umiejętność – cieszyć się każdym dniem, no i wspaniale mieć oparcie w ukochanej osobie w takim czasie!
    Czekamy na kolejne tematy.

Leave a Comment